07:01:00

Pigmenty do oczu Mystik Warsaw, Kontigo

Przybywam dziś z postem, w którym pokażę Wam coś, czego do tej pory u mnie na blogu nie było. I nie myślałam, że kiedykolwiek będzie, znając moje umiejętności makijażowe ;) Mowa o "niezwykle trwałych pigmentach do oczu o intensywnych, połyskujących kolorach" Mystik Warsaw, których mam aż sześć! 
Zacznijmy od tego, czy wiecie jak aplikować pigment? Ja nie wiedziałam, więc musiałam się dokształcić w tym temacie. Z tego co wyczytałam pigmentów w makijażu można używać na dwa sposoby: na sucho i na mokro. Jeśli chcemy użyć pigmentu według pierwszego sposobu, to najpierw musimy na powiekę nałożyć bazę, a następnie nabrać pędzelkiem niewielką ilość produktu, strzepać jego nadmiar i dopiero zacząć nakładać go na skórę. I tu mam dla Was małą radę- lepiej delikatnie "wklepywać" pigment, dzięki czemu unikniecie osypywania się, bo jak zobaczycie na pozostałych zdjęciach, jest to bardzo drobno zmielony, sypki produkt ;) Nakładanie pigmentu drugim sposobem, na mokro, umożliwi wydobycie głębi koloru. Wystarczy do tego zwykła woda, ale możecie też użyć słynnego w blogosferze płynu Duraline z Inglota. Należy zmieszać pigment z płynnym produktem lub aplikować go zmoczonym pędzelkiem. Przy tej metodzie również warto użyć bazy, aby cieszyć się długotrwałym makijażem. 
Skoro troszkę opowiedziałam Wam o tym jak stosować takie pigmenty, to teraz przejdziemy do prezentacji kolorów. Pierwszy z nich to ballet, czyli opalizujący biały wpadający delikatnie w kremowy odcień z subtelnymi złotymi i rozświetlającymi drobinkami. 
Kolejny kolor nazwany został  flamenco i jest to jasny brąz z ciepłymi odcieniami. Można go też nazwać "starym złotem". Również jest to odcień opalizujący, który cudownie mieni się w świetle.
Trzeci kolor to hula. W opakowaniu wygląda na morski odcień niebieskiego, ale na skórze delikatnie wpada w szarość. Na skórze tworzy taflę o srebrno- niebieskim rozświetlającym wykończeniu.
Następny pigment ma cudownie intensywny odcień niebieskiego i nazwany został jazz. Jest to kolor, który z miejsca zdobył moje miejsce. Trochę chłodny, z subtelna srebrną poświatą. 
Salsa to przedostatni pigment, który mam do zaprezentowania. Jest to czyste srebro, pięknie połyskujące w każdych warunkach. 
I na koniec zostawiłam pigment w kolorze klasycznego złota, czyli tango. Myślę, że będę dodawać go do balsamu do ciała, dzięki czemu nada mu rozświetlających właściwości :)
 na ręce od lewej, aplikowane na sucho: jazz, salsa, tango, hula, ballet i flamenco

Zdjęcie nie do końca oddaje urok pigmentów Mystik Warsaw, bo w rzeczywistości prezentują się jeszcze piękniej!
od lewej: flamenco, ballet, hula, tango, salsa i jazz nałożone na czarny lakier hybrydowy

Znacie mnie już na tyle dobrze, że wiecie, iż cieni do powiek używam tyle, co nic, a z pigmentami to ja mam pierwszy raz do czynienia :P Na pewno będę próbowała wykorzystać je w makijażu- z wyjątkiem pigmentu tango, który to będę dodawać do balsamu do ciała, bo czuję iż będzie to fenomenalne połączenie, dzięki któremu zwykłe mazidło do ciała zamieni się w rozświetlające ;)- częściej jednak spotkać je będzie można u mnie na paznokciach! Bo nie wiem czy wiecie, ale takie sypkie kosmetyki świetnie zastępują pyłki do zdobień. Na zdjęciu widzicie wzornik, który przygotowałam specjalnie do dzisiejszego wpisu. Pigmenty nałożyłam na utwardzony top no wipe ( wcześniej oczywiście pomalowałam wzornik bazą i kolorowym lakierem ) i zrobiłam to najzwyklejszą pacynką, a następnie utrwaliłam klasycznym topem, dzięki czemu całość nabrała dodatkowego blasku. Nie wiem jak Wam, ale mnie efekt pigmentów nałożonych na czarny lakier bardzo się podoba, a już szczególnie flamenco i salsa.
Jeśli spodobały Wam się zaprezentowane pigmenty i chciałybyście przetestować je na własnej skórze lub płytce paznokcia ( albo w każdy inny możliwy sposób ), to zapraszam Was do internetowej drogerii Kontigo, gdzie są dostępne po 15,00 zł za 2 gramowe opakowanie. 

36 komentarzy:

  1. Wyglądają olśniewająco, osobiście nie używam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyłki są piękne :) A ten pomysł z dodaniem jednego do balsamu jest bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne są te pigmenty i można je na różne sposoby wykorzystać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat jestem ostatnio nasycona jeśli chodzi taki efekt na pazurkach.
    Te produkty jednak wyglądają tak dobrze, że i tak bym się skusiła.
    Propozycje idealna. Biorę te odcienie niebieskiego. :D
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten biały to coś dla mnie! Piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś chciałam zamówić pigmenty na allegro z Maca, ale się odmyśliłam bo i tak bym nie umiała z nimi nic zrobić. :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne są, czasami używam pigmentów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wpadłabym na to, żeby użyć ich na lakier do paznokci! Wyglądają bardzo ładnie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydają się fajne, ciekawa jestem jak w rzeczywistości wyglądają na powiekach :)

    Ja także cienie do powiek używam od święta, na specjalne okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pigmenty są piękne, ale z moimi umiejętnościami makijażowymi mogłabym zrobić sobie krzywdę na oku :D Wykorzystanie ich na hybrydach? WOW, świetny pomysł. Sama bym na to nie wpadła :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie się prezentują :)
    Zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne są, ale przy moich zdolnościach będą unosiły się po całym mieszkaniu :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie dziwię się, też mam sentyment do papierowych książek i to właśnie po takie najczęściej sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładne kolory :) Też pewnie chciałabym je wypróbować jako pyłki na paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. też mi się od razu skojarzyły z pyłkami do paznokci :D fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale piękne!
    Ja jakoś nie mogę w 100% przekonać się do pigmentów. Mam jeden ale kurczę - nie zachwyca :( Te, które pokazałaś są na prawdę piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też z cieniami jakoś za specjalnie się nie bawię, ale za to pyłki na paznokcie - idealne wykorzystanie pigmentów ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jako lakieromaniaczka oczywiście moją pierwszą myślą było "ciekawe jakby sobie te pigmenty poradziły w stylizacji paznokci" ;-D Dobrze, że od razu wrzuciłaś zdjęcie wzorniku, bo chyba ta myśl nie dałaby mi spokoju ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja bardzo lubię makijaż z użyciem pigmentów. A już makijaż wieczorowy robię tylko przy ich użyciu.

    OdpowiedzUsuń
  20. O matko cos dla mnie 😁😁 kocham pigmenty pylki i wszystko tego rodzaju chyba sie na nie skusze by powiekszyc kolekcje

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki Tobie dowiedziałam się , że te pyłki mają takie obszerne zastosowane :) .Piękne kolory

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajne te pigmenty. Salsa i Ballet wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie nasza bajka ale mienią się pięknie ^^

    OdpowiedzUsuń
  24. Your blog is beautiful !!! I would love to see you on my blog !! Happy day!!!
    👌👌👌💚💚💚

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger