Jejku, nie było mnie tu prawie tydzień! Rzadko miewam takie przerwy w blogowaniu, ale mam teraz taki nawał pracy, że wracając do domu jestem tak padnięta, że nawet nie chce mi włączać komputera... Dziś udało mi się wrócić o normalnej porze i mimo iż miałam ciężki dzień, to jednak mam siłę, by napisać dla Was nowy post :) A będzie nim recenzja zawartości sierpniowego Shiny Box'a "HipiieNess". W pudełku, które przybyło do mnie na początku tego tygodnia było 7 produktów pełnowymiarowych, jeden w wersji travel, próbka żelu kojącego na zmęczone nogi i stopy SheFoot i produkt VIP, czyli zaproszenie dla dwóch osób na Beauty Days- Międzynarodowe Targi Fryzjerskie i Kosmetyczne, które odbędą się w dniach 21-23 września w Ptak Warsaw Expo. Ja na ten weekend mam już inne plany, więc jeśli któraś z Was ma ochotę się wybrać, to dajcie znać- chętnie oddam zaproszenie w dobre ręce :)
Prezentację pudełka zaczniemy od spożywczego produktu, czyli puddingu z ananasem, jarmużem i spiruliną Foods by Ann. Jest to produkt wymienny z zupą kremem lub smoothie. Marka już kilka razy wcześniej pojawiała się w box'ie- pamiętam jak bardzo smakował mi batonik z orzechami, jabłkiem i cynamonem :) Taka przekąska kosztuje nieco ponad 4,00 zł i z tego co widziałam produkty Foods by Ann dostępne są w Rossmannie. Ja zamierzam przyrządzić sobie ten pudding jutro na śniadanie- zawartość torebki wystarczy zalać gorącym mlekiem. Kolejnym pełnowymiarowym produktem jest olej arganowy EkaMedica. Szklana, brązowa buteleczka ma pojemność 100 ml. Płynne złoto Maroka jest jednym z moich ulubionych olei, więc na pewno je wykorzystam i to jeszcze tej jesieni, bo termin jego przydatności mija w styczniu przyszłego roku. W pudełku znalazło się również coś do pielęgnacji włosów, czyli maska z keratyną marki Novex. W dołączonej ulotce jest napisane, że ma to być produkt pełnowymiarowy o pojemności 210 g, jednak do mnie trafiło mniejsze opakowanie, mające 100 ml. Maska pachnie średnio, mam więc nadzieję, że nadrobi swym działaniem ;) A ma między innymi sprawić, że włosy przestaną się puszyć, będą nawilżone i zregenerowane, a także gładkie i błyszczące. Produktem dla klientek, których sierpniowy Shiny Box był drugim w ramach jednej i tej samej subskrypcji lub aktywnego pakietu jest jedwabiste mleczko do ciała z drobinkami Unani. Ten kosmetyk do ciała przepiękne pachnie! Zanurzone są w nim drobinki brokatu, które cudnie mienią się pod światło, ale nie dają tandetnego, dyskotekowego efektu. Szkoda, że ten produkt nie pojawił się wcześniej, np. w czerwcowym pudełku, bo jest to kosmetyk wręcz stworzony na lato :) Użyłam mleczka już kilka razy i póki co jestem oczarowana tym, jak dobrze nawilża skórę, dodaje jej miękkości i gładkości oraz ładnego blasku.
Kosmetyk, który wypełnił swoimi gabarytami pół pudełka to relaksujący balsam do ciała O'Herbal, który ma pojemność aż 500 ml! I bardzo krótki termin przydatności, do połowy grudnia tego roku... Choćbym nie wiem jak się spinała, nie dam razy zużyć tak ogromnej butli balsamu w niecałe 4 miesiące. Podoba mi się, że dołączona została pompka, która póki co sprawnie działa. Balsam ma koić skórę, działać łagodząco i nawilżająco oraz ma nadawać jej gładkość i miękkość. Jest to produkt wymienny z płynem micelarnym, tonikiem do twarzy i szamponem z aktywnym węglem. Przyznam się Wam, że bardziej ucieszyłabym się z płynu do demakijażu ;) Produktów do stóp używam mało, ale jak już trafiło się domowe spa dla stóp SheFoot, to zamierzam z niego skorzystać. Najpierw należy wykonać peeling, w którym występują naturalne składniki ścieralne, takie jak pestki oliwek czy łupiny orzecha włoskiego; a następnie wsmarować maskę z masłem shea, gliceryną, olejem rycynowym i keratyną. Taki zabieg ma nawilżyć, wygładzić i zregenerować skórę stóp. Już przy okazji recenzji poprzedniego box'a pisałam, że dla mnie maseczki do twarzy mogą pojawiać się w każdym pudełku- ekipa Shiny wysłuchała moich próśb, bo w "HippieNess" skryły się aż dwie maseczki, a właściwie to trzy! Pierwsza z nich to oczyszczająco- odżywcza maseczka Dermaglin, która zdobyła nagrodę Laur Klienta 2018! Zawiera zieloną glinkę, jedwab oraz jojobę i jest produktem naturalnym, który ma poprawić kondycję skóry, oczyścić i odżywić oraz nadać gładkości i miękkości. Maseczka przeznaczona jest do każdego rodzaju skóry i jest jej naprawdę sporo, bo aż 20 g- dla oszczędniejszych taka saszetka wystarczy na 2-3 użycia. Kolejna saszetka zawiera dwie maseczki marki MultiBioMask: łagodzącą oraz oczyszczającą. Pierwsza z nich ma koić, wyciszać i odżywiać, zadaniem drugiej jest rozświetlenie skóry, zwężenie porów i usunięcie zanieczyszczeń. W żadnej z nich nie ma alkoholu, olejów mineralnych ani parabenów.
Jak Wam się podoba taka zawartość pudełka?
Jeżeli jesteście na tak, to możecie je jeszcze zamówić na stronie Shiny Box :)