20:12:00

Marzec na zdjęciach

Marzec na zdjęciach
  taki uroczy miś stoi przy przedszkolu, domyślam się, że to kosz na śmieci :) | jedna ze złotych myśli bohaterki książki "Do Szaleństwa" | współpraca z Biosfera Polska | jagodowo-waniliowa herbatka umilająca mi czas w pracy
 marcowe nowości książkowe | kontynuacja współpracy z Equilibrą | powrót do przeszłości, czyli spacer po Piotrkowskiej :) | jeden z nowych lakierów do paznokci
 piękne bezchmurne niebo | wyrzutki lakierowe, chlip :( | łódzkie zakupy cz. I | zdrowe śniadanko, czyli kasza jaglana z siemieniem lnianym, bananami, truskawkami i suszoną żurawiną
  niedzielne zakupy w Manufakturze | zapiekanka makaronowa z warzywami i kurczakiem | łódzkie zakupy cz. II | bez tych kropli nie ruszam się z domu
łódzkie zakupy cz. III- w koszuli w kwiaty zakochałam się w oka mgnieniu, w rzeczywistości jest jeszcze piękniejsza! | zapomniałam już jak to jest stać w korku w dużym mieście :P | wyjazd do Łodzi nie mógł odbyć się bez wizyty w Mc'Donaldzie | książki przeczytane w marcu, czyli bezsenność ma jednak swoje plusy

16:03:00

Najbardziej niefotogeniczny lakier

Najbardziej niefotogeniczny lakier
Golden Rose Rich Color nr 105

Aby uchwycić rzeczywisty kolor lakieru próbowałam wszystkiego- zdjęcie robiłam dwoma aparatami, pod różnymi kątami, odległościami, światłami. Za każdym razem wychodzi kolor lekkiej oberżyny, gdy w realu jest bardziej bordowo-wiśniowy.

07:24:00

Recenzja: Naturalne czarne mydło od Maroko Sklep

Recenzja: Naturalne czarne mydło od Maroko Sklep
Obietnice producenta:
Savon Noir to mydło roślinne wytwarzane w Maroku tradycyjnymi metodami z czarnych oliwek i oleju oliwnego. Jest ono bardzo znanym i cenionym na świecie produktem, gdyż posiada walory nie tylko pielęgnacyjne, ale także oczyszczające i relaksujące. Jest ono w 100% naturalne i bogate w witaminę E. Może być stosowane dla każdego typu cery, także wrażliwej skóry dziecka. Dodatkowo, ze względu na swoje naturalne pochodzenie nie uwrażliwia, nie zatyka porów. Ma specyficzny zapach, który nie każdemu początkowo może przypaść do gustu, ale jak się pozna na własnej skórze wprost magiczne efekty jego działania ten mały detal będzie nieistotny.
Savon Noir dzięki swoim właściwościom nawilżającym i oczyszczającym zmiękcza oraz bardzo skutecznie i dogłębnie odżywia skórę. Skóra staje się jedwabiście gładka, delikatna w dotyku, odżywiona i naoliwiona jak nigdy wcześniej. Można je swobodnie łączyć z innymi naturalnymi składnikami jak glinka Ghassoul, olejki roślinne lub eteryczne. 

200g/około 25zł w Maroko Sklep
Moim zdaniem:
Czarne mydło- brzmi oryginalnie, intrygująco, egzotycznie. Dopóki nie otrzymałam słoiczka wypełnionego dziwną mazią, żyłam w błogiej nieświadomości, że coś takiego jak czarne mydło w ogóle istnieje. Tym bardziej ochoczo zabrałam się za testowanie. Jednak z biegiem czasu mój zapał do tego produktu mizerniał z dnia na dzień...
Naturalne czarne mydło lub inaczej Savon Nori, cytując producenta "ma postać pasty w kolorze ciemnego brązu". Mnie od razu skojarzyło się z konsystencją i barwą gryczanego miodu lub ... smarem do samochodu, który jakiś czas temu widziałam w garażu. Zapach nie należy do najprzyjemniejszych, jest dość specyficzny- to połączenie mocnego zapachu oliwek z ziołowo-pieprzową nutą. 
Opakowanie to niepozorny słoiczek ze srebrną nakrętką. Wykonane jest z mocnego plastiku, więc jest odporne na upadki. Ma przezroczyste ścianki, przez które widać ile kosmetyku zostało w środku. Zaś szeroki otwór umożliwia bezproblemowe wykorzystanie produktu do samego końca. 
Na zdjęciu widoczna jest także próbka czarnego mydła z olejem lawendowym, którą otrzymała od Cytrynowej Drogerii. Wspominam o tym, albowiem do próbki dołączona była ulotka informacyjna, gdzie wyczytałam, że czarne mydło może być stosowane do oczyszczania twarzy, także w przypadku zmian trądzikowych. Bez większego namysłu postanowiłam, że takie będzie przeznaczenie otrzymanego mydła, że wspomoże moją pielęgnację twarzy. Niewielką ilością mydła myłam i masowałam twarz przez dłuższą chwilę. Mydło w ogóle się nie pieni, a gdy dostanie się do oczu może lekko zaszczypać. Zgodnie z zaleceniami producenta po zastosowaniu Savon Noir nawilżałam twarz olejkiem arganowym ( o którym pisałam już tutaj ).
Jakie efekty zaobserwowałam? Niestety znikome... Nie mogę powiedzieć, że mydło nie przywraca skórze gładkości, miękkości i delikatności, bo tak nie jest, ale jest to efekt powierzchowny. Podczas wieczornej pielęgnacji nie czuję, aby mydło oczyściło twarz z zanieczyszczeń, które nagromadziły się w ciągu całego dnia. Nie wydaje mi się, aby dogłębnie nawilżyło i odżywiło skórę, jak to obiecuje producent. Po kilku dniach testowania mydła na twarzy pomyślałam, że może na ciele sprawdzi się lepiej, w końcu nie jest tak wymagające jak moja cera, jednak tutaj efekty były dokładnie takie same. 
Czarne mydło nie zrobiło krzywdy mojej problemowej cerze i za to jestem wdzięczna, ale swoim działaniem nie przekonało mnie do zakupu kolejnego słoiczka. 

07:26:00

Recenzja: Odżywka do brązowych włosów, Balea Professional

Recenzja: Odżywka do brązowych włosów, Balea Professional
Obietnice producenta:
Odżywka do włosów brązowych zarówno naturalnych jak farbowanych zawierająca ekstrakt z henny i pigmenty zapewni włosom świeży, żywy kolor. Pigmenty, ekstrakt z henny oraz kompleks ochronny przed promieniami UV sprawią, że włosy nie blakną, a kolor nabiera głębi i wyrazistości. Odżywka doskonale nawilża włosy, dzięki czemu zyskują blask, a specjalna formuła wygładza włosy i przeciwdziała ich elektryzowaniu się, przez co zapewnia im optymalne odbicie światła, włosy stają się jedwabiście miękkie i nie obciążone.

250ml/ 12,50zł ( lub 11,40zł w promocji ) w Drogerii Cytrynowej
Moim zdaniem:
Niedawno pokazywałam Wam kakaowe masło do ciała, czyli pierwszy kosmetyk Balea w mojej kosmetycznej karierze. Dziś przedstawię Wam kolejny, tym razem do pielęgnacji włosów, czyli odżywkę do brązowych włosów :)
Opakowanie to elastyczna, giętka tubka utrzymana w brązowej kolorystyce, na której brak mi nalepki z informacjami na temat odżywki po polsku. Tubkę można postawić do góry nogami, dzięki czemu wydobycie resztek produktu nie sprawia najmniejszego problemu. W tubce znajduje się bardzo apetyczna konsystencja, która po wyciśnięciu na dłoń wygląda jak gęsta, płynna mleczna czekolada- nieraz łapałam się na tym, że wygląda tak pysznie, iż chętnie bym jej spróbowała :P To, że odżywka ma brązowy kolor łączy się z małym minusem, mianowicie strasznie brudzi wannę i ręczniki! Po pierwszym jej użyciu przeraziłam się nie na żarty, że zniszczyłam ręcznik, ale wystarczyły 2-3 porządne prania i po plamach nie zostało śladu. Na moje szczęście, bo rodzicielka powyrywałaby mi nogi z czterech liter :P 
Większość zapewnień producenta sprawdza się co do joty. Odżywka nie obciąża włosów, a moje skłonne do puszenia się ujarzmia i wygładza. Głęboko nawilża i zmiękcza włosy, niweluje ich elektryzowanie się oraz ułatwia rozczesywanie. Włosy są delikatne w dotyku, ładnie się błyszczą, wyglądają lekko i zdrowo. Mimo regularnego stosowanie nie zauważyłam, by brąz moich włosów pogłębił się, był bardziej wyrazisty lub jak pisze producent bardziej "świeży i żywy". Nie mam jednak oto pretensji, bo nie na tym mi zależało. Od odżywki wymagam nawilżenia, wygładzenia oraz ujarzmienia i to właśnie zapewniła mi Balea. Jeśli macie takie same oczekiwania jak ja, to śmiało polecam :)

07:04:00

Zapasy kosmetyczne, część IV i ostatnia: kosmetyki do pielęgnacji ciała

Zapasy kosmetyczne, część IV i ostatnia: kosmetyki do pielęgnacji ciała
Płyn do kąpieli: jeden
Balsamy do ciała: cztery, w tym jedna oliwka
Antyperspiranty: trzy, w tym Bloker
Zmywacze do paznokci: dwa
Kremy do rąk: jeden
Kremy do stóp: jeden
Żele pod prysznic: cztery
Płyny do higieny intymnej: jeden
Żel do depilacji: jeden

Kosmetyków do pielęgnacji ciała mam najmniej, zdjęcie zrobiłam 6 marca br. 
Copyright © 2016 MintElegance , Blogger