Październikowe denko

wtorek, 30 października 2012 55 komentarzy
1. Odżywka do włosów pozbawionych blasku Timotei- ślicznie pachnie i ma ładny, różowy kolor, ale nie zauważyłam, by po stosowaniu jej moje włosy nabrały blasku, więc raczej już nie kupię.
2. Żel do nóg kasztanowy Ziaja- przyjemnie chłodzi i przynosi ulgę zmęczonym nogom po całym dniu, w dodatku jest niedrogi, dlatego pewnie jeszcze nie raz zagości w mojej kosmetyczce.
3. Kolagenowe serum do mycia twarzy BingoSpa- recenzja tutaj
4. Balsam do ciała Angel Star Nivea- to wyrzutek, długo po terminie ważności.
5. Pomadki Nivea: Fruity Shine Strawberry i Vitamin Shake Cranberry & Rasberry- pomadkom Nivea jestem wierna od lat. Dzięki nim moim ustom nie straszne ani wiatry, ani deszcze, ani żadne inne zjawisko pogodowe; są zawsze gładkie, nawilżone i zadbane właśnie dzięki 'nivejkom'.
6. Żel do golenia Venus- to już moje drugie opakowanie ( albo i trzecie? ), kupuję na zmianę z żelem Sensual Joanna. 
7. Żel do golenia Satin Care Gillette- świetny, ale drogi żel; jeżeli kupuję to tylko na promocjach.
8. Olejek rozmarynowy na porost włosów Kosmetyki Elfa- recenzja tutaj
9. Luksusowy jedwab do ciała Eveline- recenzja tutaj
10. Delikatny płyn do demakijażu oczy FlosLek- dziwny kosmetyk: im dłużej go stosowałam, tym bardziej rozmazywał makijaż. Serio, pierwsze użycie i wszystko zostawało na waciku, z kolejnymi razami było inaczej: mniej na waciku, więcej rozmazanego pod okiem. Musiałam trochę się natrzeć, by zmyć dokładnie oko. Więcej nie kupię.
11. Antyperspirant Garnier Mineral- recenzja tutaj
12. Zmywacz do paznokci Isana- mój faworyt :) Nie wysusza płytki paznokcia, nie rozmazuje lakieru, zmywa szybko i skutecznie. Trochę śmierdzi, ale wybaczam mu to :)
13. Lakier do paznokci Miss Sporty- bardzo lubię lakiery Miss Sporty. Są niedrogie, trwałe i mają fantastyczne pędzelki.
14. Szampon do włosów pozbawionych blasku Timotei- taki sobie zwyklaczek, ni ziębi ni parzy. Więcej nie kupię, prawdę powiedziawszy nie kupiłabym w ogóle, ale był w promocji i w dodatku z kosmetyczką gratis, więc grzech było nie brać :D
15. Nawilżająca maska do włosów z ekstraktem z owoców Scandic Plus- kupiłam w małej drogerii u mnie w miasteczku. Litrowa maseczka do włosów kosztowała mnie raptem 30 zł i wystarczyła na kilka długich miesięcy. Ułatwia rozczesywanie włosów, dodaje im blasku i sprężystości, sprawia, że są miękkie w dotyku i pachnące.
16. Tusz do rzęs pogrubiający My Secret- nadaje rzęsom kolor intensywnej czerni i właściwie nic poza tym. Więcej nie zagości w mojej kosmetyczce.
17. Mascara ekstremalnie wydłużająca i podkręcająca Extension Volume Eveline- ten tusz kupiłam razem z błyszczykiem w jakimś supermarkecie za chyba 8zł. Okazał się fantastyczny! Pięknie podkręcał rzęsy, nadawał im kolor intensywnej czerni i rozdzielał każda rzęsę z osoba, tak że razem tworzyły cudną firankę, prawie taką jak mają modelki w tych wszystkich reklamach ;)
18. Tusz do rzęs Pump Up Lash Miss Sporty- totalna pomyłka! Tusz ten skleja rzęsy, szybko się kruszy i rozmazuje. Nie polecam i więcej nie kupię.
19. Mascara Style Golden Rose- kolejna pomyłka, kolejny tusz, który nie robi z rzęsami nic.
20. Tusz wydłużający i podkręcający Inglot- podkręca, ale już nie wydłuża rzęs. Szybko zasycha i trochę się kruszy, a cena zupełnie nie adekwatna do jakości ( za wysoka cena za marną jakość ).
Czytaj więcej »

Recenzja: Olej z nasion malin, Archipelag Piękna

piątek, 26 października 2012 32 komentarze
Od producenta:
Właściwości oleju z nasion malin:
  • wspaniały przeciwutleniacz
  • posiada właściwości przeciwzapalne (w większym stopniu niż olej z awokado)
  • przeznaczony dla skóry wrażliwej
  • wzmacniająca barierę w naskórku lipidową ,chroniąc przed utratą wody.
  • wysoka zawartość witaminy E oraz witaminy A
  • zawiera kwasy tłuszczowe omega-3 (ALA) i omega-6 (LA), które pozwalają zmniejszyć skutki stresu oksydacyjnego w skórze.
  • przyśpiesza gojenie ran, oparzeń, odmrożeń
  • hamuje zmiany zwyrodnieniowe i rogowacenie gruczołów łojowych, zapobiega zaczopowaniu ujść gruczołów łojowych, działa przeciwzaskórnikowo
  • wspomaga wytwarzanie kolagenu i elastyny, zwiększając elastyczność i jędrność skóry oraz redukując zmarszczki.
  • zawiera kwas elagowy (dimer kwasu galusowego) w ilości od 60 do 320 mikrogramów/g oleju. Związek ten należący do grupy polifenoli posiada właściwości przeciwrakowe, zabezpiecza przed mutacją genów a także jest środkiem przeciwbakteryjnym i przeciwwirusowym
  • znajduje zastosowanie w produktach Anty-aging
  • doskonały do łagodzenia  po mikro-uszkodzeń skóry (peelingi, woskowanie). Olej ten jest znany ze względu na swoje właściwości przeciwzapalne
  • skutecznie chroni przed zapaleniem dziąseł, pokrzywką, egzemą i innymi schorzeniami skóry.
  •  stosowany jako dodatek do olejów do masażu
  • posiada właściwości absorbowania promieniowania UV 

Kilka słów ode mnie:
Olej znajduje się w szklanej buteleczce o pojemności 10ml i kosztuje 9,99zł ( o tutaj ). Ma kolor ciemno żółty i ... okropnie śmierdzi! Zapach nie do wytrzymania! Używając tego oleju musiałam wstrzymywać oddech, tak nieznośny jest jego zapach! Według producenta jest to zapach orzechowy; nie wiem, staram się go nie wąchać.
Olej ten zadziwił mnie, początkowo bałam się stosować go na twarz- wiecie, tłusty olej do tłustej cery? Jakoś mi to nie grało, miałam pewne obawy. Okazało się, że niesłusznie. Po regularnym stosowaniu ( głównie na noc ) zauważyłam, że moja skóra jest nawilżona, gładka i rozświetlona, że ( o dziwo ) mniej się błyszczy w strefie T, że potrądzikowe przebarwienia są zredukowane.
Zaskakujące jest to, że olej ten mimo lekko tłustawej konsystencji błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Jest bardzo wydajny i aby jak najdłużej móc cieszyć się jego właściwościami producent radzi przechowywać go w lodówce. 
Sprawdzi się zarówno przy skórze tłustej i mieszanej ( w celu regulacji wydzielania sebum ) oraz suchej- osoby o tego typu cery spokojnie mogą zrezygnować z kremu na dzień na rzecz tego oleju.

Jak stosowałam olej z nasion malin?
* kilka kropel oleju dodaje do balsamu do ciała o zbitej konsystencji, ciężkiej do rozsmarowania na ciele, dzięki olejowi balsam lepiej się rozprowadza, jego stosowanie stało się przyjemniejsze
* stosowałam go z peelingiem z pestek malin ( więcej informacji tutaj ) do zabiegu na całe ciało, po którym nie musiałam stosować już balsamu, albowiem olej odpowiednio je nawilżył
* kroplę, góra dwie wsmarowywałam na noc na twarz, a rano budziłam się z gładką i nawilżoną skórą

Archipelag Piękna ma w swojej ofercie całe mnóstwo naturalnych olejów, m.in. z nasion pomidora, z awokado czy z nasion pietruszki.

Czytaj więcej »

niach niach :D

wtorek, 23 października 2012 34 komentarze
Po bardzo długim oczekiwaniu ( 2 tygodnia zamiast 3 dni ) nareszcie mogłam odebrać dawno zamówione książki, a właściwie aż 6 nowiutkich książek! A to wszystko w ramach promocji "Milion książek na jesień za 9,90 zł" w sieci księgarni Weltbild . 
Długie jesienne wieczory już mi nie straszne :)
Jeszcze możecie skorzystać z promocji, o ile pamięć mnie nie myli trwa ona do 30 października.

KONKURS, do wygrania bon do H&M na 300zł !

Czytaj więcej »

Recenzja: Love2MIX Organic Organiczny Szampon Regeneracyjny Z Efektem Laminowania - Ekstrakt Z Mango I Awokado - Dla Zniszczonych Włosów

piątek, 19 października 2012 40 komentarzy
Od producenta:
Odkryjcie tajemnicę pięknych włosów. Szampon wzbogacony organicznym ekstraktem z mango i organicznym olejem awokado, intensywnie odżywia i regeneruje strukturę mocno zniszczonych włosów, zapobiega łamliwości i rozdwajaniu. Uszczelnia powierzchnię włosa warstwą ochronną, tworząc efekt laminacji. Wygładza, uszczelnia i ułatwia ich rozczesywanie. Przy regularnym stosowaniu włosy są gładkie, lśniące i jedwabiste. Nadaje się do częstego używania.
Moje zdanie:
Zanim zaczęłam testować szampon musiałam dowiedzieć się co to w ogóle znaczy "efekt laminowania".  Na jednym z blogów znalazłam informacje, że jest to zabieg do natychmiastowego poprawienia wyglądu włosów, szczególnie tych niesfornych ( czyli takich jak moje ). Chodzi o wypełnienie uszkodzonej struktury włosa naturalną keratyną, zamknięcia łuski na całej długości oraz likwidacje rozdwajających się końcówek. Efektem nawilżenie i odżywienie, a włosy wyglądają jak z reklamy: lśniące i jedwabiście miękkie. Wiem, że wiele z Was laminuje włosy w domowym zaciszu za pomocą żelatyny; brawa dla Was za odwagę, ja bym się chyba bała, że przez takie eksperymenty zostanę łysa :P

PLUSY:
* nawilża i wygładza włosy
* nadaje włosom lśniący blask
* sprawia, ze włosy są aksamitne i miękkie w dotyku
* ułatwia rozczesywanie włosów
* powoduje, że włosy nie elektryzują się i nie puszą
* nie zawiera SLS, parabenów, ftalanów, glikoli i lanoliny
* zawiera cerftyfikowane składniki organiczne
* zniewalający tropikalny zapach
* odpowiednio gęsta konsystencja o przezroczysto-pomarańczowym kolorze
* higieniczna, poręczna butelka
* wydajność

MINUSY:
* dostępność tylko w Internecie
* czarna, nieprzezroczysta butelka

Skład: Aqua with infusions of;  Organic Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract , Organic Persea Gratissima (Avocado) Oil, Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Sodium Cocoyl Glutamate, Glycol Distearate, Bis (C13-15 Alkoxy) PG-Amodimethicone, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride,  Hydrolyzed Wheat Protein, Hydrolyzed Rice Protein, Benzyl Alcohol, Sodium Chloride, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum,  Citric Acid, Lucepene.

360 ml/17,50zł
Kraj pochodzenia: Rosja  
Wyłączny dystrybutor: BIOARP Polska
Czytaj więcej »

Nowy mani: fiolet i brokat

niedziela, 14 października 2012 47 komentarzy
Essence Nail Art Special Effect
Miyo, nr 22
I jak się podoba :)?
Czytaj więcej »

Nowości w szafie i kosmetyczce

środa, 10 października 2012 62 komentarze
Dzisiaj notka chwalipięty, która niedawno nieco zaszalała na zakupach :D
 Koszulka H&M
Bluzka H&M
 Bluzka H&M
Bluzka Tally Weijl
Koszulka J.Riu 
 Buty Emu ( właściwie to podróbki z C&A ;)
Czarne rurki z wężowym motywem C&A ( jak nie cierpię węży i wężowych wzorów, tak te spodnie mnie zauroczyły, że musiałam je kupić )
Antyperspirant Nivea Fresh Natural
Tusz do rzęs Zoom Zoom Mascara Bell
Lakier do paznokci Essence Colour&Go, nr 103
Lakier nawierzchniowy do paznokci Essence Special Effect
Mydło Alep z czerwoną glinką
Czytaj więcej »

Recenzja: Acne Spot Treatment, czyli preparat punktowy do wysuszania zmian trądzikowych, NovaClear

wtorek, 9 października 2012 24 komentarze
 Od producenta:
Odpowiednio dobrane w Acne Spot Treatment składniki działają osuszająco, złuszczająco i oczyszczająco.Kwas salicylowy (2%) działa antybakteryjnie i keratolitycznie, złuszcza delikatnie obumarły naskórek odblokowując pory. Obecny w preparacie Inflacin®skutecznie łagodzi zaczerwienienia oraz stany zapalne na skórze.
Moje pięć groszy:
Preparat punktowy od NovaClear dostałam w ramach Testu Konsumenckiego  dla blogerek, który został ogłoszony na FB. Wczytując się w informacje opisane na kartoniku zaskoczyło mnie to, że termin ważności upływał w listopadzie tego roku, czyli bardzo szybko. Myślałam, że to przypadek, ot tak mi się trafiło, ale czytając blogi dziewczyn, które również zakwalifikowały się do testów dowiedziałam się, że wszystkie dostały kosmetyki z tak krótkimi terminami ważności. Zrobiło się małe zamieszanie na FB, na które marka NovaClear zareagowała tak jak moim zdaniem powinna, tzn. przeprosiła nas za zaistniałą sytuację i jeszcze raz wysłała kosmetyki do testów, tym razem z znacznie dłuższym terminem, bo chyba aż do maja 2015r.

Opakowanie to mała, biała tubka z małym otworkiem, przez który można dozować tyle kosmetyku ile chcemy; jednym słowem aplikacja jest banalnie prosta. Tubka zawiera 10 ml przezroczystego i bezzapachowego żelu, ma dość wodnistą konsystencję, ale nie spływa z skóry. Po nałożeniu na pryszcza nie widać żelu, który bardzo szybko się wchłania i nie powoduje uczucia ściągnięcia ani nie podrażnia. Jest bardzo delikatny, ale skutecznie i szybko wysusza pryszcze, ale tylko te mniejsze, z większymi "diodami" radzi sobie nieco gorzej. Tworzy coś w rodzaju bariery ochronnej wokół pryszcza i świetnie łagodzi zaczerwienienia.

Producent zapewnia, że punktowy preparat nadaje się do stosowania pod makijaż i zgodzę się z tym w 100%: korektor czy podkład nałożony na żel nie odznacza się, nie waży ani nie roluje.

W skład serii kosmetyków do kompleksowego leczenia cery tłustej i trądzikowej wchodzą jeszcze: delikatny płyn do mycia twarzy, maseczka do twarzy oraz krem do twarzy.

10ml/ ok.30zł, do kupienia w prawie każdej aptece stacjonarnej i internetowej oraz na allegro

Po więcej zapraszam tutaj:)
Czytaj więcej »

Recenzja: Krem do stóp na pękające pięty Active Care Mariza

środa, 3 października 2012 32 komentarze
Od producenta:
Krem do stóp Active Care przeznaczony do codziennej pielęgnacji suchej skóry stóp, zwłaszcza ze skłonnością do rogowacenia i pękania. Dzięki specjalnie dobranym aktywnym składnikom preparat stymuluje proces regeneracji naskórka, odżywia go i wygładza. Zawarte w kremie alantoina i len przyspieszają gojenie się ran, łagodzą podrażnienia, usuwają spękania i zgrubienia. Masło Shea, bogate w substancje odżywcze oraz witaminy   E i F, działa zmiękczająco i uelastyczniająco, nawilża i delikatnie natłuszcza suchą skórę. Aloes i nasturcja zmniejszają potliwość stóp, działają przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybicznie. Regularne stosowanie kremu zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia skóry, zapobiega jej rogowaceniu i pękaniu. 

Moje zdanie:
Dopiero od niedawna zaczęłam systematycznie dbać o stopy, a co za tym idzie szukać dobrego kremu do stóp. Dzięki współpracy z marką Mariza wydaje mi się, że znalazłam już swój ideał :)

Mój rytuał pielęgnacji stóp wygląda mniej więcej następująco ( powtarzam go raz w tygodniu ): do miski wrzucam kostkę mydła i/lub sole do kąpieli ( czasami zdarzy mi się kupić specjalne do stóp ), wlewam ciepłej wody i maczam nogi ok.10-15minut, po czym martwy naskórek ścieram tarką, wcieram krem do stóp Mariza i zakładam bawełniane skarpetki. Taka pielęgnacja zapewnia moim stopom gładkość i miękkość, a spora w tym zasługa właśnie tego kremu.

Krem znajduje się w poręcznej tubce, utrzymanej w niebiesko-białej kolorystyce. Ma białą, lekko wodnistą konsystencję oraz delikatny, prawie nie wyczuwalny zapach, moim zdaniem przypominający trochę zapach mydła. Jest bardzo wydajny, używam regularnie od chyba dwóch miesięcy i została mi mniej więcej połowa kremu. Co do działania, no cóż właściwie nie mam się do czego przyczepić: od kremu do stóp wymagam odżywienia, zmiękczenia i wygładzenia, a to wszystko zapewnia mi krem Mariza. 

Producent wspomina też o działaniu przeciwbakteryjnym, przeciwgrzybicznym i zmniejszającym potliwość stóp- co do tych kwestii trudno jest mi się wypowiedzieć, ponieważ nigdy to nie było moim zmartwieniem.

Co ciekawe, krem też nadaje się do pielęgnacji suchej i szorstkiej skóry łokci i kolan. Bez bicia przyznam, że nie sprawdzałam, albowiem nie mam problemu z suchymi kolanami czy łokciami.

100ml/8,80zł do kupienia u konsultantki Marizy


Dziękuję firmie Mariza za udostępnienie kosmetyku do testów i zapewniam, że nie miało to najmniejszego wpływu na moją opinię.
Czytaj więcej »
SZABLON BY: PANNA VEJJS.