08:30:00

Recenzja: Kuracja do dłoni oraz serum do ust Regenerum

Z dzisiejszego wpisu dowiecie się jak sprawdziły się u mnie kolejne dwa produkty Regenerum, czyli serum do ust oraz kuracja do dłoni w postaci rękawiczek. Wcześniej mogłyście poczytać moje opinie na temat serum do paznokcido piętdo twarzydo włosów oraz brwi i rzęs.
Recenzję zaczniemy może od regeneracyjnego serum do ust. Balsam ten ma postać klasycznego sztyftu, wysuwanego z plastikowego opakowania z przezroczystą nasadką. Całość jest trochę chybotliwa i rozlatana ;), ale nie zdarzyło mi się jeszcze, aby produkt sam się otworzył. Niemniej jednak uważam, że producent mógłby popracować nad jakością opakowania. Od nowości sztyft jest zalakowany do kartonika, na którym wypisane są wszystkie istotne informacje na temat produktu. Jak możecie zobaczyć na zdjęciach, szata graficzna serum do ust, a także kuracji do dłoni, jest bardzo skromna. Konsystencja balsamu wydaje się być twarda, ale gładko i miękko sunie po ustach pokrywając je ochronną warstewką. Balsam ma waniliowy kolor oraz bardzo ładny i słodki, aczkolwiek subtelny zapach. 
W składzie serum do ust mamy wiele cennych składników, których połączenie pozwala na kompleksową pielęgnację ust. Obecność oleju z rokitnika regeneruje spierzchniętą skórę ust, przynosząc jej niemałą ulgę. Masło shea znakomicie nawilża i odżywia, tak samo jak ekstrakty z mango i awokado, które dodatkowo jeszcze ujędrniają i uelastyczniają wargi. Prowitamina B5 oraz witaminy A i E zapobiegają ponownemu przesuszeniu się ust. Ochronnej pomadki Regenerum używam już jakiś czas i zgadzam się z tym wszystkim, co wymieniłam wcześniej. Serum do ust nakładam grubszą warstwą na noc, sięgam po nią również w ciągu dnia. Dzięki niemu moje usta są nawilżone, miękkie i zawsze przygotowane na pomalowanie ich matową pomadką. Balsam dodatkowo przyjemnie je zmiękcza oraz chroni przed zimnem i wiatrem. 
Skoro opowiedziałam już co nieco o balsamie, pora teraz napisać coś o kuracji do dłoni w postaci pary rękawiczek, które zapakowane zostały w dużą saszetkę, a ta zaś w kartonowe pudełeczko, na który standardowo wypisane zostały wszystkie informacje. Na saszetce znajdziemy tylko info o dacie ważności produktu. Rękawiczki mają uniwersalny rozmiar, zmieszczą się w nie i mniejsze i większe dłonie. Klej przy paskach jest trochę słaby, dlatego decydując się na kurację Regenerum trzeba się nastawić bardziej na odpoczynek i bezczynne oglądanie telewizji niż na robienie jakichkolwiek innych rzeczy, np. wybijcie sobie z głowy przewracanie kartek w czytanej książce :P Serum, którym nasączone są rękawiczki ma nienachalny, jednak średnio przyjemny zapach. Na szczęście nie czuć go zbyt mocno, a po zdjęciu rękawiczek i wsmarowaniu resztek kosmetyku w dłonie, dość szybko się ulatnia. Rękawiczki zostały nasączone serum, w składzie którego znajdziemy kwas hialuronowy, który dba o poziom nawilżenia skóry; witaminę E, która ma przeciwdziałać oznakom starzenia; olej z róży, który redukuje przebarwienia i ma właściwości regenerujące; oraz masło shea, które zmiękcza i wygładza skórę. 
Rękawiczki należy nałożyć na czystą i wysuszoną skórę dłoni, na przynajmniej pół godziny. Ja trzymałam je ponad 40 minut, bo tyle standardowo trwają odcinki amerykańskich seriali ;) Po ich zdjęciu na dłoniach pozostało jeszcze sporo produktu, a i w środku rękawiczek niemało jeszcze się uchowało. Myślę, że spokojnie wystarczyłoby na dodatkową kurację. Ogólnie nie mam problemów z skórą dłoni, mimo to zauważyłam, że po zdjęciu rękawiczek i wsmarowaniu pozostałości serum stan ich kondycji znacznie się poprawił. Dłonie były niesamowicie nawilżone, a tym samym sporo gładsze i bardziej miękkie niż na co dzień. "Dostało się" także skórkom wokół paznokci, które zmiękczone prezentowały się jeszcze lepiej. 
Podsumowując, oba produkty Regenerum bardzo dobrze się u mnie sprawiły. Serum do ust pozwala mi cieszyć się wypielęgnowanymi ustami i chroni je przed czynnikami zewnętrznymi, jakie niesie ze sobą obecna jesienna aura. Kuracja widocznie poprawiła kondycję skóry dłoni. Uważam, że warto zafundować swoim dłoniom takie małe spa, zwłaszcza przed imprezą. 
Regenerum stale poszerza swoją ofertę, w której obecnie ma 11 produktów. Wszystkie możecie zobaczyć tutaj. Kosmetyki marki można spotkać głównie w aptekach, zarówno internetowych, jak i oczywiście stacjonarnie. W zależności od apteki cena serum do ust będzie wynosić około 12,00-13,00 zł, a koszt kuracji do dłoni będzie wahał się w granicach 10,00-15,00 zł. 

32 komentarze:

  1. mnie jakoś ta seria nie powaliła:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje doświadczenia z kosmetykami nie są zbyt dobre dlatego po nie, nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne regenerum do ust ;) Miałam i byłam bardzo zadowolona :)
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja do ust stosuje tylko odżywczy sztyft od Neutrogeny <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie stosowałam tych preparatów Regenerum ale muszę kiedyś spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam 3 kosmetyki Regenerum, dwa były bublami, a jeden świetny. Ze skrajności w skrajność :P

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba nawet miałam już ten balsam do ust z Regenerum

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiałam się właśnie nad balsamem do ust z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło wspominam kosmetyki tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach, po prostu rewelacja!
    Wydaje mi się, że naprawdę warto by ją przetestować :)
    Kuracja super, więc biorę w ciemno :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z Regenerum mam inne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kilka razy ich produkty, ale jakoś mnie nie zachwyciły :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że firma się rozwija :) ja do tej pory korzystałam jedynie z regenerum do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Serum do ust z przyjemnością wypróbuję. Uwielbiam matowe pomadki, więc o kondycje ust muszę podwójnie mocno dbać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja po szamponie mam ochotę na więcej produktów Regenerum :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Po tym jak znalazłam 4 masełka do ust z nivea wszystkim produktom pielęgnacyjnym na razie mówię stop :D

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja nie miałam chyba niczego tej marki... Hmm czas nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam to regeneracyjne serum! :D jakos szczerze mnie nie zachęciły

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam mieszane uczucia do tego regenerum.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi się jakoś produkty tej marki kiepsko kojarzą.

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam kiedyś Regenerum do paznokci, ale mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  22. moje dłonie o tej porze roku są wyjątkowo suche, taka kuracja by im się przydała :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niczego z tej marki jeszcze nie miałam. Lubię maseczki do dłoni :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam nigdy nic z tej marki, ale skoro są takie dobre to może warto się za nimi rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Regenerum jest mi nieznane, jeszcze :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Ostatnio się przekonałam, że w różnego rodzaju rękawiczkach ciężko mi wysiedzieć :P

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger