Obietnice producenta:
Wyjątkowym składnikiem wyróżniającym ten kosmetyk jest olej z nasion fińskiej róży. Dzięki jej obecności błyszczyk Lumene Wild Rosenawilża usta, czyniąc je miękkimi i jedwabiście gładkimi. Konsystencja kosmetyku nie skleja ust i zapewnia uczucie naturalności. Błyszczyk daje "lustrzany efekt", który w doskonały sposób podkreśla wargi, nadając całemu makijażowi piękno i czarujący wygląd. Ponadto aplikator nabiera odpowiednią ilość kosmetyku, dzięki temu nie powstają smugi. Kosmetyk doskonały na każdą porę dnia!
6 ml błyszczyku kosztuje w promocyjnej cenie 22,90 zł w sklepie internetowym BodyLand
Moim zdaniem:
Jeszcze na początku wakacji o kosmetykach Lumene, kojarzących mi się z trudno dostępnymi produktami wyżej jakości, czytałam tylko w Internecie. Aż pewnego pięknego dnia moja kosmetyczka wzbogaciła się nie o jeden, ale od razu o trzy kosmetyki Lumene, dzięki współpracy ze sklepem internetowym BodyLand.pl, w ramach której otrzymałam matującą bazę pod makijaż, wydłużający tusz do rzęs oraz błyszczyk do ust, któremu poświęcony jest ten piątkowy wpis :)
Błyszczyk ma gęstą, kremową konsystencją i pachnie mocno owocowo. Konsystencja wydaje się być lepka, mimo to nie skleja warg nawet po nałożeniu dodatkowych warstw. Błyszczyk dobrze trzyma się ust, nie wylewa się poza ich kontur, nie podkreśla suchych skórek ani nie wchodzi w załamania. Schodzi równomiernie po mniej więcej 3-4 godzinach.
Już samo opakowanie błyszczyka przykuwa wzrok potencjalnej nabywczyni ;) Kształtem przypomina łagodnie zarysowaną klepsydrę, utrzymane jest w delikatnej kolorystyce, dzięki czemu wygląda elegancko i klasycznie. Aplikator to podłużna, puchata gąbeczka ścięta z jednej strony, która gładko sunie po ustach pokrywając je równo pięknym, połyskliwym kolorem. W pacynce znajduje się nieduże wgłębienie, w którym zbiera się nadmiar kosmetyku.
Miałam możliwość sama wybrać sobie odcień i mój wybór padł na kolor nr 05, czyli jasny, cukierkowy róż z delikatnymi, malusieńkimi rozświetlającymi drobinkami. Błyszczyk nadaje ustom lustrzany blask, efekt tzw. mokrej tafli, dzięki czemu usta wyglądają niezwykle zmysłowo i ponętnie. Nie wysusza ust, wręcz przeciwnie- bardzo dobrze je nawilża, wygładza i zmiękcza.
Używam go na co dzień, bo jak zobaczycie na zdjęciu poniżej, efekt jest bardzo subtelny, nie rzucający się w oczy, ale jednocześnie podkreślający kształt i naturalny kolor ust oraz dodający świeżości całemu makijażowi.
Tak odcień nr 05 prezentuje się na ustach :)





