00:24:00

Dostałam, przetestowałam i kupiłam jeszcze raz :)

Niektórzy ( mam nadzieję, że jest ich zaledwie garstka  ) mogą wychodzić z założenia, że blogerka otrzymując kosmetyki do testowania wychwala je pod niebiosa, lecz nigdy sama ich nie kupuje ponownie. W tym poście chciałabym podważyć taką hipotezę i pokazać kilka kosmetyków, które dostałam w ramach współpracy od różnych firm, a po jakimś czasie kupiłam je sobie sama, z własnych pieniędzy :)
Na początku mojego blogowania nawiązałam współpracę z marką Quiz w ramach, której otrzymałam puder, róż, cienie do powiek, lakiery do paznokci (błagam! nie patrzcie na zdjęcia ) oraz błyszczyki. Lakiery Safari znałam już wcześniej, a te które otrzymałam tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że za niską cenę można oczekiwać dobrej jakości. W swojej kolekcji lakierów mam chyba dwadzieścia Safari :) W mojej kosmetyczce na dobre zagościły też błyszczyki Safari, które poznałam właśnie dzięki nawiązanej współpracy. 
Zanim otrzymałam termoochroną mgiełkę do włosów Marion do testów zużyłam dwa opakowania. Tak jak w przypadku lakierów Safari i tym razem dzięki współpracy upewniłam się, że jest to świetny kosmetyk, niezbędny w pielęgnacji włosów. 
Ponad rok temu dzięki portalowi Uroda i Zdrowie otrzymałam zestaw kosmetyków Eveline, wśród których znalazł się oczyszczający płyn micelarny, który tak przypasował mojej cerze, że jakiś czas temu kupiłam go ponownie. Akurat był w promocji, więc odsuwałam od siebie jak mogłam głosik sumienia przypominający mi o licznych zapasach czekających na mnie w domu i kupiłam zadowolona sama z siebie, że kupiłam znów coś taniej :P 
Dzięki blogowi poznałam markę Equilibra i chyba najlepszą odżywkę do włosów jaką kiedykolwiek miałam! Moje włosy pokochały ją już po pierwszym użyciu :) Dzięki niej są wygładzone, miękkie, nie puszą się i wyglądają bardzo zdrowo. Polubiłam także brakujący na zdjęciu szampon do włosów , który jest jednym bez SLES i SLS, który tolerują moje włosy. 
Od Bangli otrzymałam kilka kosmetyków, o których wcześniej  nie wiedziałam, a które teraz stale goszczą w mojej łazience. Pierwszym takim kosmetykiem jest tusz Booster- ten, który widzicie na zdjęciu jest moim trzecim albo i nawet czwartym :) Widoczny Dolls Lash jest dopiero drugim opakowaniem, ale na pewno nie ostatnim. Szminkę L'Oreal też poznałam dzięki Bangli, testowałam odcień nr 04, a sama skusiłam się na numer 102. Masło do ciała Sweet Secret  oczarowało mnie najpierw zapachem, potem działaniem.
Przyznaję, że są to kosmetyki łatwo dostępne. Zupełnie nie mam głowy do kupowania kosmetyków  przetestowanych dostępnych w Internecie... A jak jestem już w drogerii czy innym sklepie i rzuci mi się w oko coś co miałam to zapala mi się lampka "oho, to było fajne, wezmę" :) Ogólnie jestem zadowolona w większości podjętych przeze mnie współprac ( najgorzej wspominam chyba testowanie wosków Veet ), więc lista kosmetyków, które chcę mieć jeszcze raz nie jest zbyt krótka :P

45 komentarzy:

  1. Z powyższych kosmetyków jedynie lakiery używałam i bardzo je lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ponownie kupiłam krem z Kosmetyki DLA, bo bardzo podpasował mojej skórze.
    Mgiełkę Marion bardzo lubię i na pewno kupię ponownie jak ta mi się skończy. Tusze wyciągam na listę, ale kupię pewnie gdzieś za pół roku, bo mam jeszcze kilka maskar do zużycia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się pomysł na notkę ;)
    Testowanie produktów pozwala nam bez ryzyka poznać wszystkie wady i zalety produktu. Sama mam swoich ulubieńców, których poznałam właśnie dzięki takim blogowym testom, np. kosmetyki Tołpy, Farmony, Eveline, Wibo/Lovely (i wiele innych, których wcześniej nie miałam okazji poznać). Jeśli pokocham jakiś kosmetyk, kupuję go potem regularnie, bez względu na cenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo mam i ja :)

      Dzięki blogowaniu mam szansę poznać wiele ciekawych kosmetyków, na które wcześniej nie zwróciłam uwagi :)

      Usuń
  4. bardzo lubię lakiery safari ;) też mam ich sporo

    OdpowiedzUsuń
  5. To chyba najlepsza reklama dla tych produktów. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też kupiłam kilka rzeczy ze sklepu, który najpierw zaoferował współpracę. Z farmony miałam kiedyś Tutti Frutti, balsam, był super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wypróbować maskę do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Equilibra - uwielbiam ich odżywkę. Ja okiedyśo jak podjęłam się współpracy z Hairstore to dodatkowo zamówiłam parę rzeczy, z dziewczynami z pracy i dzięki temu miałyśmy darmową wysyłkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. lakiery Safari są świetne, to fakt :) i tanie

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi mgiełka Mariona nie przypadła do gustu, zdecydowanie bardziej wolę termoochronne serum z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo widzę znaną mi maskarę Dolls Lash :) też ją polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiedziałam, że Safari ma też błyszczyki. Bo lakiery znam i bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  13. również kupuję stale kilka kosmetyków, które poznałam dzięki testom:)
    w szczególności dotyczy to szminek - otrzymałam jedną, kupiłam 2-3 inne kolory, ale i pielęgnacja, tutaj głównie kosmetyki tołpa, z eveline mam dwa kosmetyki które stale kupuję od roku, z wibo również dwa, z nuxe kolejne....

    Fajnie móc poznawać kosmetyki bez ryzyka wyrzucenia własnych pieniędzy w błoto, ale nie zapominajmy że blogerka to też i klientka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne takie zestawienie ;) czyli faktycznie muszą być dobre :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna notka :) Pokazuje, że blogerkom nie zależy tylko na podejmowaniu współprac, by mieć coś za darmochę ;D Mi tak samo, jak coś ze współpracy się spodoba, to kupuję potem sama :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mgiełkę Marion i szampon Equilibra również bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny pomysł na notkę, sama także często kupuję kosmetyki, które wcześniej dostałam do testów, lub nawet wygrałam w jakimś konkursie. Tak jest m.in. w kremami do rąk i stóp The Secret Soap Store, chociaż ogólnie współpracy z sklepem od którego pierwszy krem dostałam nie wspominam dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. o kazdy kosmetyk po raz kolejny mialabym i u siebie. Uwielbiam je i doskonaly poscik :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobry pomysł na ukazanie swojej wiarygodności.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam Dolls lash i pewnie do niego kiedyś wrócę bo byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie używałam, żadnego z Twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja tak miałam z olejem arganowym od Taovital. Sama zakupiłam jeszcze dwa opakowania i myślę że kupię znowu :)
    Miałam tak z wodą różaną i planuję coś jeszcze spróbować od Love Me Green za własne pieniądze po tym jak dostałam krem na blogerskim spotkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. dokładnie obalamy mity:) sama często kupuję produkty, które dostałam. Po raz kolejny, chociażby po raz 3 płyn Loreal Ideal Soft - bezkonkurencyjny produkt!

    OdpowiedzUsuń
  24. I o to właśnie chodzi :) Podejmowanie współprac to nie tylko reklama dla producentów i materiał dla nas na posty, ale także odkrywanie perełek!

    OdpowiedzUsuń
  25. nie mialam nic z tych rzeczy, ale lakiery safari są ciekawe ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten różowy lakier wygląda cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajny wpis, zrobiłabym go u siebie, ale nie dostaję aż tyle kosmetyków, w zasadzie prawie wcale ich nie dostaję :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja również kupuję kosmetyki, które kiedyś dostałam do testowania np. Płyn micelarny Ideal Soft z L'Oreal czy np. niektóre produkty Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Super pomysł na wpis:))) Ta odżywka do włosów jest genialna, muszę kupić pełnowymiarową, bo mam tylko próbki!

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam lakiery : ) no i oczywiście na pewno spróbuję mgiełki do włosków ;D a może także masła do ciała : )
    Pozdrawiam :>

    OdpowiedzUsuń
  31. Przyznam Ci rację, że wiele dziewczyn coś wychwala pod niebiosa a później tego nie kupuje ponownie. Z Twoich kosmetyków znam lakiery z safari. U mnie niestety szału nie zrobiły.

    OdpowiedzUsuń
  32. Tej odżywki Equilibra nie znam :) Kusi mnie wypróbować :) Do tej pory używałam szamponu tej marki i maski do włosów i sprawdzały się u mnie świetnie ♥

    OdpowiedzUsuń
  33. rewelacyjna notka! ja również chętnie wracam do kosmetyków które poznałam dzięki testom blogowym - a maskary Wibo/Lovely to jedne z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zanim ja dostałam od marion tą mgiełkę to zużyłam jedno opakowanie i zamierzałam kupić następne. pasuje mi ta termoochrona.

    OdpowiedzUsuń
  35. również kupuję kosmetyki które wcześniej testowałam i przypadły mi do gustu:) nie miałam co prawda wielu współprac kosmetycznych, a powiem wręcz że dużo próbek do testowania daje mi teściowa:) dzięki niej mam swoje stałe ulubione kosmetyki:D

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię tą mgiełkę termoochronną:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam podobnie! Jak coś się sprawdzi i mnie zachwyci, to zostaje ze mną na dłuuugo :)

    OdpowiedzUsuń
  38. jak coś mi przypadnie do gustu to również kupuje ponownie:)

    OdpowiedzUsuń
  39. termoochrona od Marion to mój ulubieniec:) i kocham zapach tej mgiełki!

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam powyższe masło z Farmony :) Bardzo często kupuję ich kosmetyki, bo mają obłędne zapachy i świetne działanie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 MintElegance , Blogger