08:36:00

Recenzja: Sól do kąpieli Sandałowiec i Ukojenie, Ekoa

Recenzja: Sól do kąpieli Sandałowiec i Ukojenie, Ekoa
Obietnice producenta:
Naturalna sól do kąpieli z olejkiem eterycznym o zapachu sandałowca. Ukojenie, uspokojenie zmysłów i doskonałe odżywienie skóry. Podaruj sobie wyciszającą, aromaterapeutyczną kąpiel w Twoim Domowym SPA.Sól bocheńska zawiera unikalny kompleks biopierwiastków (sód, chlor, wapń, magnez, potas, mangan, jod, brom, żelazo) w przyswajalnych przez organizm proporcjach. Odżywia i regeneruje skórę działając równocześnie antyseptycznie i odświeżająco. Olejek z sandałowca to prawdziwa woń ukojenia. Stosowany w bezsenności i napięciu nerwowym przynosi skuteczne wyciszenie i uspokojenie. Działa antyseptycznie, łagodzi zapalenia skóry. Znany jest również jako afrodyzjak.
Skład: Sodium Chloride, Parfum, Benzyl Salicylate, Citronellol, Cinnamyl Alcohol, Eugenol, Coumarin
300 g kosztuje 9,99 zł w tym sklepie internetowym
Obietnice producenta:
W ten styczniowy i szarobury poranek zapraszam Was na drugą kosmetyczną recenzję w tym roku, tym razem na temat soli do kąpieli Ekoa, która w ostatnich tygodniach umilała mi wieczorne kąpiele :)
Opakowanie, w którym znajduje się sól to niedużych rozmiarów, obła butla zakręcana na wygodną aluminiową nakrętkę. Przez transparentne ścianki gołym okiem widać, ile kosmetyku jeszcze zostało. Szata graficzna opakowania jest skromna, utrzymana w spokojnych, stonowanych barwach. W butli znajduje się 100 gram drobno zmielonej soli, która po wysypaniu odrobiny na rękę okazała się tak delikatna, tak eteryczna i leciutka niczym płatki śniegu spadające z nieba. Sól ma intensywny drzewny zapach, który wąchany prosto z opakowania wydaje się ciężki i drażniący, ale po rozpuszczeniu w wannie traci na swej ostrości, a zaczyna być otulający i subtelny, wyczuwalny jeszcze jakiś czas po kąpieli. Sól dostępna jest jeszcze w trzech innych kombinacjach: róża i odprężenie, eukaliptus i działanie rozgrzewające oraz rozmaryn i pobudzenie.
Opakowanie soli wystarczyło mi na cztery pełne relaksu i ukojenia kąpiele. Sól nie wysusza skóry, wręcz przeciwnie- po osuszeniu jest przyjemnie elastyczna i miękka w dotyku. Czuć, że sól dobrze oddziałuje na skórę, zapewniając jednocześnie doskonały relaks, pozwalając na wyciszenie i odpoczynek po ciężkim i męczącym dniu, odprężając ciało oraz umysł.
Podsumowując, sól Ekoa okazała się wdzięcznym dodatkiem kąpielowym. Nie jest to jednak kosmetyk niezbędny w mojej łazience, ale przyjemnie jest chociaż raz w tygodniu, szczególnie zimą, zafundować sobie rekreacyjny seans aromaterapii we własnych czterech ścianach :)

00:01:00

Nowości biżuteryjne :)

Nowości biżuteryjne :)
Do zrobienia zakupów w internetowej hurtowni ze sztuczną biżuterią Katherine przymierzałam się kilka razy, ale nigdy nie mogłam uzbierać narzuconej minimalnej kwoty 100,00 zł netto... Na mój fart, a zarazem biedę mojego portfela hurtownia zniosła minimalną sumę zakupów, więc gdy tylko się o tym dowiedziałam, od razu zgrzeszyłam (nie)małymi zakupami :D
 zestaw bransoletek za 6,03 zł
 zestaw bransoletek za 5,78 zł  i pastelowa bransoletka za 2,95 zł
 złota bransoleta za 6,03 zł
 złote kolczyki za 6,40 zł i kolorowe za 3,69 zł
 chabrowy naszyjnik za 10,95 zł
 pastelowy naszyjnik za 12,18 zł
kremowo- różowy naszyjnik za 14,15 zł

Moje pierwsze zakupy w hurtowni Katherine, wliczając w to przesyłkę, kosztowały mnie dokładnie tylko 80,14 zł, czyli naprawdę niewiele za tyle par kolczyków, bransoletek i naszyjników :) Biżuteria jest dobrej jakości, w rzeczywistości wygląda jeszcze piękniej i każdą rzecz będę nosić z przyjemnością :) Oczywiście hurtownia Katherine już zyskała miano ulubionego sklepu z biżuterią :)

09:20:00

Recenzja: Krem pod prysznic i do kąpieli Choco&Cherry, BingoSpa

Recenzja: Krem pod prysznic i do kąpieli Choco&Cherry, BingoSpa
Obietnice producenta:
Najbardziej niespodziewany smakołyk dla Ciebie i Twojej skóry. Wiśnie w czekoladzie BingoSpa do kąpieli i pod prysznic! Możesz delektować się nimi  bez obawy, że przysporzą Ci dodatkowych kalorii. Wręcz przeciwnie - po kąpieli poczujesz się lekka i  świeża, cudownie radosna. Zniewalający, apetyczny zapach czekolady z wiśnią przynosi uczucie pełnego odprężenia, usuwa zmęczenie i uspokaja, a bogata receptura doskonale myje i oczyszcza skórę, nawilżając ją. Aromatyczna kąpiel BingoSpa zapewnia cudowną świeżość i relaks po całym dniu, pozostawiając długotrwały efekt miękkiej, jedwabiście gładkiej  i uwodzicielsko pachnącej skóry. Zawarta w czekoladzie kofeina oczyszcza skórę z toksyn, działa wyszczuplająco i antycellulitowo. Twoja promienna i pachnąca skóra odzyska młodzieńczy wygląd i aksamitną miękkość.
500 ml kosztuje 10,00 zł w sklepie internetowym BingoSpa
Moim zdaniem:
O ile w życiu cenię sobie stabilizację i monotonię, od czasu do czasu zmąconą życiowymi zawirowaniami, aby jednak nie było zbyt nudno ;), o tyle nie znoszę stagnacji w kosmetykach, zwłaszcza do pielęgnacji ciała. Dlatego nieczęsto kupuję po raz kolejny ten sam błyszczyk, krem do twarzy czy balsam do ciała. Wyjątki stanowią kosmetyki, które na tyle mną zawładnęły, że nie wyobrażam sobie, by mogło ich nie być pod ręką :) Do ich grona nie należy jednak krem pod prysznic i do kąpieli od Bingo Spa...
W prostej, transparentnej butelce zamykanej na czarny, plastikowy klips znajduje się aż 500 ml średnio gęstego płynu w różowym kolorze. Opakowanie jest higieniczne i poręczne, z którego łatwo można wycisnąć krem, które nie wyślizguje się z mokrych dłoni i umożliwia podglądanie ile kosmetyku ubyło, z którego etykietka nie ściera się. Płyn w kontakcie z wodą i gąbką tworzy bardzo dużo piany- moje stałe czytelniczki wiedzą, że lubię, gdy jest jej dużo :)
Wybierając ten płyn do przetestowania kierowałam się oczywiście zapachem, który cytując producenta miał być "zniewalający i apetyczny". Oczekiwałam słodkiego czekoladowego aromatu z lekką wiśniową nutą, a otrzymałam kosmetyk o mocnym, drażniącym zapachu sfermentowanych wiśni bez grama czekolady, nawet sztucznej... Powinnam dziękować niebiosom, że zapach mimo swej intensywności szybko się ulatnia, bo w przeciwnym wypadku chyba wylałabym całą zawartość butelki do ubikacji.
Działanie i właściwości pielęgnacyjne kremu na szczęście rekompensują jego przykry zapach. Od żeli/płynów/innych kosmetyków do mycia ciała nie wymagam wiele- mają oczyszczać skórę, zbytnio jej nie wysuszając. I tu nie mam zastrzeżeń- krem dobrze myje, oczyszcza i odświeża skórę, jednocześnie delikatnie zmiękczając naskórek. Skóra po osuszeniu pozostaje gładka i łagodnie nawilżona, jednak nie na tyle, bym odpuściła sobie posmarowanie ciała balsamem.  
Podsumowując, zapach płynu jest jego jednym mankamentem kosmetyku, ale na tyle dla mnie znaczącym, że dyskwalifikuje jego ponowne pojawienie się w mojej łazience. Poza tym płyn wywiązuje się ze swoich powinności, ale też nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych kosmetyków do mycia ciała, które znam. 

00:24:00

Grudniowy projekt denko

Grudniowy projekt denko
1. Ujędrniająca oliwka do masażu Ziaja- dłuuugo wadziła mi w szafce, a ja dłuuugo zastanawiałam się jak ją wykorzystać, bo do codziennego stosowania jakoś mi się nie widziała. W końcu postanowiłam, że zastąpię nią oliwę z oliwek w peelingach domowej roboty. Z zadania oliwka wywiązała się na piątkę, fajnie nawilżając, wygładzając i zmiękczając skórę, niestety bez efektu ujędrnienia.
2. Krem pod prysznic i do kąpieli o zapachu japońskiej wiśni i czekolady Bingo Spa- recenzja na dniach
3. Żel pod prysznic ze słodkimi migdałami i białą glinką Bingo Spa- recenzja tutaj
4. Antyperspirant InvisiCool Garnier Mineral- nie wiem co takiego jest w tych antyperspirantach, ale uwielbiam je wszystkie i ten nie stanowi wyjątku :)
5. Zmywacz do paznokci Isana- żaden inny zmywacz mógłby dla mnie nie istnieć, moim zdaniem ten jest najlepszy. 
6. Serum do pielęgnacji ciała czekoladowo- pomarańczowe Bingo Spa- recenzja tutaj
7. Mikrozłuszczający krem z kwasem migdałowym na noc Liście Manuka Ziaja- recenzja tutaj
8. Intensywnie wygładzający balsam do stóp Foot Spa Paloma- ma przyjemną konsystencję, szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Delikatnie zmiękcza i wygładza, ale jest to efekt raczej słabo odczuwalny, nawet mimo systematyczności w stosowaniu. 
9. Odżywka bez spłukiwania do włosów ciemnych Wax Daily Mist Pilomax- recenzja wkrótce
10. Wysuszacz Utwardzacz Nabłyszczacz 3 w 1 Multi Action Eveline- recenzja tutaj
11. Szampon do włosów przetłuszczających się Wax Daily Pilomax- szampon nie wyróżniający się niczym szczególnym. Dobrze oczyszcza włosy, nie plącze ich, fajnie się pieni i ma przystępną cenę, ale d*py nie urywa ;)
12. Suchy szampon do włosów Cool&Crisp Fresz Batiste- dużo naczytałam się o suchych szamponach Batiste na Waszych blogach, więc jak tylko pojawiły się w Biedronce kupiłam jeden z ciekawości, a następnego dnia poszłam po jeszcze kilka, ot tak na zapas :P Nieraz uratował mnie z opresji i pozwalał moim włosom odzyskać świeży wygląd. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że jest to produkt niezbędny w kobiecej kosmetyczce ;)
13. Regeneracyjna maska do włosów zniszczonych Querida Regenerative BTQX Werita- recenzja tutaj
14. Tonik zwężający pory na dzień i na noc Liście Manuka Ziaja- recenzja tutaj
15. Delikatny płyn micelarny Botanic Białe Kwiaty Tołpa- recenzja już wkrótce
16. Płyn micelarny do demakijażu Bingo Spa- recenzja tutaj
17. Silikonowa baza wygładzająca pod makijaż Smoothing Cashmere Pierre Rene- gdybym miała ograniczyć się do jednego słowa opisującego bazę Pierre Rene stwierdziłabym, że jest ona przyzwoita. Nie powoduje wysypu niedoskonałości, nawet używana codziennie, łatwo się rozprowadza, wygładza i delikatnie matuje skórę. Przedłuża trwałość makijażu, ale nie na długo. 
18. Krem z kwasem salicynowym- zamówiłam na Allegro, jak zwykle od nowego kremu do twarzy, tym bardziej z kwasem salicynowym, oczekiwałam nie wiadomo czego, a dostałam figę z makiem... 
19. Mascara Volume Booster Lovely- recenzja tutaj
20. Korektor Precision Touch Virtual- jeden z upominków przywiezionych z krakowskiego spotkania blogerek. Mało wydajny i o znikomym kryciu, jednym słowem nie polecam. 
21. Mascara Panoramic Lashes Wibo- recenzja tutaj

09:37:00

Świąteczno-grudniowy mix zdjęciowy

Świąteczno-grudniowy mix zdjęciowy
 moje mikołajkowe skarpetki z F&F, nie mogłam im się oprzeć :D | tak wielu obserwatorów jeszcze nie miałam, bardzo Wam dziękuję :* | przedświąteczny relaks po przedświątecznych porządkach | tyyyle dobroci za 13,00 zł, że nie wiem czy nie wrócę do Biedronki i nie dokupię jeszcze :P
 ciasto nie pierniki samo się nie zrobi... | pierwsza partia gotowa na włożenie do piekarnika | udekorowane czekają już na święta | w tym roku po raz pierwszy zrobiłam tradycyjny susz wigilijny :)
 jedne z grudniowych paznokci| dłuuugo zastanawialiśmy się z Narzeczonym jaki kolor wybrać ;) | taka promocja, że aż grzech nie skorzystać :P | stały element moich comiesięcznych miksów zdjęciowych, czyli książki przeczytane w grudniu
 nowości lakierowe do paznokci i do... ust | długo szukałam takiej sukienki | wrocławska choinka | ulubiony serek z Biedronki
 uwielbiam tych panów :D | pycha mleczko, bo kokosowe :D | jedna z ulubionych herbat | zawsze mam lodowato zimne stopy, a że mało chodzę w kapciach to ogrzewam je chociaż grubszymi skarpetami ;)
 lubię połączenie czekolady z chrupkimi dodatkami | podstawa mojego codziennego makijażu | świąteczny kubek jeszcze z dzieciństwa, czyli ponad 20-letni ;) | nowy sweterek z Lidla i bransoletki z Rossmanna, w których się zakochałam, są tak śliczne
 magnesy na lodówkę z przesłaniem | jeden prezent już zapakowany | genialny sweterek na święta, już miał być mój, ale zabrakło mojego rozmiaru :( | stoisko z bombkami w Porcie Łódź
 prezent od Narzeczonego, idealnie trafił w mój gust :) | a to prezent od szefowej :) | zawsze muszę zachorować zimą... | kolorowy mani na rozpogodzenie pochmurnych zimowych dni 
Tymbark prawdę powie :) | choineczka mojego M. | długo szukałam i znalazłam taki kalendarz jaki chciałam, już nawet zdążyłam go nieco zapisać :P | poranna kawka w pracy
końcoworoczne łupy wyprzedażowe | współpraca z Manufakturą Kosmetyczną | śnieg! i to w Święta :D | szaraczek, nr 12
Copyright © 2016 MintElegance , Blogger